Menu Strony
· Virtualna Matma
· Strona Główna VLO
· Matma Forum
· Ćwiczenia
· Zagadki
· Ciekawostki
· Gry matematyczne
· Przydatne narzędzia
· Wykresy funkcji
· Historia matematyki
· Liczby ...
· Fraktale
· Przebieg zmienności
· Download
· Administracja

O szkole
Nasza Piątka
· Forum Absolwentów
· Matura - informacje
· Wydarzenia w V LO
· Konkursy V LO
· Podręczniki na r.sz. 2010/2011
· Rekrutacja 2010/2011
· Certyfikaty jakości
· Gdzie nas szukać
· Historia VLO w Gdańsku
· Informacje o szkole
· Losy absolwentów
· Patron szkoły
· Pedagog szkolny
· Rada Rodziców
· Rok szkolny
· Stowarzyszenie Absolwentów i Sympatyków V LO
· W rankingach
· Wirtualny spacer po szkole
· Wizja i misja
· YFU - Wymiana roczna
· Nauczyciele
· Sukcesy

Dokumentacja
· Kryteria oceny zachowania
· Program wychowawczy
· Statut VLO
· WSO - nowe
· Wymagania edukacyjne
· Zasady udzielania stypendiów dla uczniów i studentów

Virtual Five
· Plany lekcji
· Napisz do nas
· Rekomenduj nas

Kto jest na stronie
Aktualnie jest 26 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj

Szkolna FotoGaleria

03kulb3.jpg

04st4_59.jpg

04st4_30.jpg

03wila31.jpg

Szkolna FotoGaleria

Liczba googol
Wysłano dnia 10-06-2007 o godz. 19:20:23 przez Szym

Liczba googol

Od początku historii ludzie borykali się z problemami nieskończoności, która była jak mityczny Cerber strzegący bram piekieł. Istnieje liczba największa, ale dosięgnąć jej nie zdoła człowiek. Tylko bogowie mają tę moc i oni jedni potrafią policzyć gwiazdy na niebie - taki jest motyw przewodni starożytnych, a nawet i nowszych religii. Świadczy on o obsesji, jaką od niepamiętnych czasów ten problem stwarzał ludziom, a także zawiera wyznanie, że człowiek go nie rozwiąże, że nigdy nie policzy aż do końca. My także sięgamy czasem do materialnych porównań, gdy chcemy wyobrazić sobie nieskończoność. Myślimy wtedy np. o ziarnkach piasku na pustym, o kroplach wody w oceanie lub o gwiazdach na firmamencie, często nie zdając sobie sprawy, że te porównania są dziecinne, gdyż wszystko to są ilości skończone. W potocznym rozumieniu nieskończoność pojmuje się przez jej negację (to jest skończoność) albo jako coś, czego nigdy nie można dosięgnąć.
Trzeba tu powiedzieć, że człowiek istotnie nie może policzyć ani kropel w morzu, ani ziarnek piasku na pustyni. Przyjąwszy, że kropla ma średnicę 2 mm, w Morzu Śródziemnym byłoby ich 10^24 (jedynka i 24 zera), a przyjąwszy, że w 1 mm^3 drobnego piasku jest 10 ziarenek, Sahara zawiera w warstwie głębokości 20 cm około 10^21 ziarenek. Ale przy takich wyobrażeniach nieskończoności matematyka nie mogłaby stać się tym, czym jest dzisiaj, był to bowiem ten próg, na którym zatrzymała się w swych rozumowaniach matematyka grecka. Skądinąd próby opanowania pojęcia nieskończoności zaczęły się już w starożytnej Grecji, w szkole pitagorejskiej, w której słusznie przyjmowano, że nieskończoność to jest coś, czemu nie można przypisać żadnej wielkości. Tamże, nieco później, w czasach Platona, problem ten przeżył swój pierwszy moment krytyczny, z którego, jak to ujął Bertrand Russell, wzięły początek w tej czy innej postaci podstawy prawie wszystkich teorii przestrzeni, czasu i nieskończoności, jakie powstały od tamtych czasów aż do naszych dni.
Później pojęcie nieskończoności w matematyce uzyskało sens precyzyjny i nie wydaje się już nieprzejrzyste, przynajmniej nie w tym sensie jak to mogą odczuwać profani. Ma ono nawet swój symbol: infty , rodzaj położonej ósemki, zwanej także lemniskatą. Został on wprowadzony do konwencji graficznej matematyki stosunkowo niedawno - zawdzięczamy go angielskiemu matematykowi Johnowi Wallisowi, który go użył po raz pierwszy w 1655 r. Ale istnienie nieskończoności nie może być przedmiotem dowodu matematycznego, gdyż nieskończoność zbioru liczb, czyli niemożność ich przeliczenia, jest jednym z podstawowych aksjomatów, na których opiera się cała dzisiejsza matematyka. Ale czy naprawdę nieskończoność jest potrzebna w praktyce? Na jej tropach widzimy astrofizyków, którzy choć mają do czynienia z bardzo wielkimi liczbami (np. żeby wyrazić liczbę cząstek we wszechświecie), nie przekraczają nigdy pewnej granicy. Matematyk amerykański lat czterdziestych Edward Kasner, chcąc przyzwyczaić swego 9-letniego siostrzeńca do wielkich liczb, wynalazł pewnego razu googol, liczbę równą 10^100, a więc piszącą się w systemie dziesiętnym jako 1 ze stoma zerami. Dla matematyka przyzwyczajonego do operowania nieskończonością nieduża to liczba, a jednak przekracza ona wszelkie ilości spotykane w świecie realnym i nie ma przez to żadnego znaczenia fizycznego. Ile też milimetrów kwadratowych ma pole powierzchni Ziemi? Wygodne mieszkanie ma powierzchni 100 m^2 = 100 milionów mm^2, a więc chyba powierzchnia Ziemi przekroczy ten googol? Nic podobnego. Wynosi ona zaledwie 5 x 10^20 mm^2 (5 i 20 zer)! Można jednak podać przykłady liczb większych. Przypuśćmy, że cała Ziemia zbudowana jest z piasku, po 10 ziarenek w 1 mm^3. Wtedy liczba wszystkich ziarenek będzie rzędu 10^31; daleko jeszcze do googola! Zgodnie z pewną teorią astronomiczną wszechświat jest skończony i ma średnicę 10^42 razy większą od średnicy jądra atomowego. Taki też jest stosunek wieku wszechświata do czasu, w którym światło przechodzi przez jądro atomu. Nie większy jest stosunek siły elektrostatycznej działającej w atomie między jądrem a elektronem do siły grawitacyjnej działającej między tymi cząstkami. Tego rzędu jest też ilość nukleonów (to jest protonów i neutronów) we wszechświecie. A zatem l0^42 jest granicą wszelkich ilości, których we wszechświecie można się doliczyć. Można jednak iść jeszcze dalej licząc nie tylko cząstki ciężkie w jądrze atomowym, tj. protony i neutrony, ale także elektrony oraz cząstki bez ładunku i masy, a więc fotony (związane z falami elektromagnetycznymi) i neutrino. Wiedząc, że tych wszystkich cząstek elementarnych są miliardy w najmniejszym pyłku, można by dojść do liczby 10^88, a to byłaby dopiero jedna milionowa jednej milionowej części googola. Można by wreszcie obliczyć objętość wszechświata w milimetrach sześciennych, a nawet w angstremach sześciennych (1 angstrem = 1/10^7milimetra), a wtedy przekroczymy googol, ale takie rachunki nie mają żadnego znaczenia fizycznego. Googol nie odpowiada więc żadnej rzeczywistej ilości. Niczego aż tyle nie ma. Liczba 10^100 nie przedstawia nic wyobrażalnego; przekracza ona wszystko, co można policzyć lub zmierzyć na świecie. Napotykamy tu granicę między arytmetyką a fizyką. Oczywiście nie przeszkodziło to matematykom przekroczyć bardzo istotnie granice obliczalnego wszechświata, a liczba taka jak googol jest dla innych tylko jedną z nieskończenie wielu elementów zbioru liczb naturalnych. Ale realność lub nierealność fizyczna jakiegoś pojęcia nie interesuje dzisiejszego matematyka. Żegluje on w abstrakcji, a interesuje go przede wszystkim poprawność rozumowania i niesprzeczność teorii. I tym różni się prawda w matematyce od rzeczywistości fizycznej. Nie szkodzi, że np. napisanie cyframi liczby (10^10)^100(tj. 10 do potęgi 10^100, czyli do potęgi googol) przechodzi możliwości człowieka (trzeba by do tego tylu tomów formatu encyklopedycznego, ile się zmieści w kuli o promieniu wynoszącym 10 miliardów lat świetlnych). Ważne jest, że istnienie tej liczby da się matematycznie stwierdzić. W kombinatoryce zwłaszcza spotyka się tak ogromne liczby, że nawet ich napisanie w notacji eksponecjalnej (czyli wykładniczej) wymagałoby piętrowych wykładników, które sięgać by musiały na wysokość większą niż największa znana odległość w astronomii.


"Liczba googol" | Logowanie/Założenie konta | 0 komentarze
Próg
Komentarze są własnością ich twórców. Nie ponosimy odpowiedzialności za ich treść.

Komentowanie niedozwolone dla anonimowego użytkownika, proszę się zarejestrować

 
Login
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

Pokrewne linki


Najczęściej czytany artykuł o :


Oceny artykułu
Wynik głosowania: 5
Głosów: 2


Poświęć chwilę i oceń ten artykuł:

Zły
Przyzwoity
Dobry
Bardzo dobry
Wyśmienity



Opcje

Strona gotowa do druku  Strona gotowa do druku

Wyślij ten artykuł do znajomych  Wyślij ten artykuł do znajomych




© 2002-2008 V Liceum Ogólnokształcące, 80-322 Gdańsk, ul. Polanki 130, tel. (0 48 58) 552-11-91
Wszystkie prawa odnośnie materiałów zamieszczonych na stronie VLO zastrzeżone. Wykorzystanie całości lub fragmentów arykułów itp jest prawem zabronione.

Opiekun strony internetowej: Jarosław Drzeżdżon

Web site engine's code is Copyright © 2002 by PHP-Nuke. All Rights Reserved. PHP-Nuke is Free Software released under the GNU/GPL license.
Tworzenie strony: 0.700 sekund